Kultura wyników Dlaczego Twoi najlepsi ludzie odchodzą
← Pigułki wiedzy
Kultura wyników · 4 min czytania

Dobry pracownik kładzie wypowiedzenie, a szef pyta: ile chcesz zarabiać? To pytanie już przegrało. Bo prawie nigdy nie chodziło o pieniądze.

Wyobraź sobie. Twój najlepszy człowiek, ten, na którym stoisz najbardziej, kładzie wypowiedzenie na biurku. Najpierw szok, potem odruch: „dajmy mu więcej”. Czasem kupi to miesiąc. Dłużej prawie nigdy. Bo pieniądze były pretekstem. Powód rósł miesiącami, tylko go nie widziałeś.

McKinsey sprawdził tę lukę wprost. W raporcie „Great Attrition, Great Attraction” (2021), na próbie około trzynastu tysięcy pracowników, zestawili to, co ludzie podają jako powód odejścia, z tym, co typują ich szefowie. Trzy najczęstsze powody po stronie pracowników: nie czułem się doceniany przez firmę (54%), przez przełożonego (52%), nie czułem, że gdzieś przynależę (51%). A szefowie? Wynagrodzenie i work-life balance. Dwa różne światy patrzą na te same drzwi.

To jest ten rozjazd. Szef myśli transakcyjnie, bo tak łatwiej policzyć: stawka, benefit, dni urlopu. Pracownik odchodzi relacyjnie, bo przestał czuć się widziany. Uznania nie ma w tabeli płac, więc menedżer go nie liczy. A to najdroższa waluta, jaką masz, i jedyna, której nie kupisz podwyżką.

Jest takie zdanie, które brzmi jak banał, dopóki nie zobaczysz go w liczbach: ludzie nie odchodzą z firm, odchodzą od szefów. Twój najlepszy człowiek nie zwalnia się z logo na wizytówce. Zwalnia się z codziennego uczucia, że jego robota znika w próżni. Że nikt nie widzi tych sześciu wieczorów po godzinach i tej rzeczy, której nikt inny by nie dowiózł.

I rzecz najmniej wygodna: najlepsi odchodzą najłatwiej, bo mają dokąd. Przeciętny zostaje z braku opcji. Najlepszy dostaje ofertę po jednym telefonie. Dlatego brak uznania najpierw zabiera Ci tych, których najbardziej chcesz zatrzymać.

Nie czekaj na exit interview. To sekcja zwłok. Zrób odwrotnie: w tym kwartale usiądź do trzech rozmów typu stay interview z ludźmi, których nie chcesz stracić. Na start jedno pytanie: „co musiałoby się dziać, żebyś za dwa lata nadal chciał tu być?”. Zadaj, zamilcz, słuchaj. Odpowiedź prawie nigdy nie zaczyna się od pieniędzy.

Odejścia najlepszych wyglądają na problem finansowy, więc leczy się je finansowo i potem dziwi, że nie działa. To problem relacyjny. Docenienie kosztuje mniej niż podwyżka i trzyma mocniej. Trzeba je tylko zauważyć, zanim zrobi to konkurencja.

Źródło: McKinsey & Company, „‘Great Attrition’ or ‘Great Attraction’? The choice is yours”, wrzesień 2021 (badanie na ok. 13 tys. pracowników). https://www.mckinsey.com/capabilities/people-and-organizational-performance/our-insights/great-attrition-or-great-attraction-the-choice-is-yours
WróćWszystkie pigułki NastępnyZaufanie: waluta, w której płacą zespoły

Chcesz taką dawkę wiedzy na żywo, dla całej firmy?

Zaproś Sebastiana z wykładem na swoje wydarzenie.

Zapytaj o wykład