Ekonomia zaufania: jak zaufanie przekłada się na zysk?

2018-12-01T17:48:18+00:001 grudnia 2018|

Pojęcie ekonomii zaufania oznacza, że budowanie zaufania jest procesem i rządzi nim następująca reguła: im poziom zaufania jest wyższy, tym niższe są koszty związane z podejmowanymi działaniami i szybciej realizowane są wszystkie cele. Jednym ze sposobów poziomu zaufania klienta do organizacji jest autentyczność i otwartość w podejmowanych działaniach. Przykładem może być firma The Dash, zajmująca się sprzedażą słuchawek,która przedstawiła dokładny opis działania swoich produktów od najprostszych mechanizmów do akceleratorów. Takie postępowanie stanowi przejaw szczerości i zaufania co do kompetencji klienta. Podobnie postąpiła firma Pebble, wyjaśniając mechanizm działania smartwatcha.

Garry Vaynerchuk – znany przedsiębiorca i autor bestsellerów – zapytany kiedyś podczas konferencji, dlaczego ujawnia wszystkie swoje sekrety i strategie biznesowe, powiedział: Praktyczność – karma wraca i dzięki temu, że ja jestem szczery i dzielę się wszystkim, co wiem i jak działam, zyskuję przychylność i sympatię innych ludzi. Naprawdę, zależy mi na tym, aby każdy mógł skorzystać z moich doświadczeń i nie płacił za to kolejny raz ceny, którą ja zapłaciłem. Poza tym, jak dodał: Niestety 99% tych, którzy mnie słuchają, nigdy oprócz słuchania nic nie zrobi. Taka jest smutna rzeczywistość. Otwartość, dzielenie się wiedzą, nie pozbawia nas umiejętności, a dzięki temu możemy zyskać nie tylko sympatyków, ale i wiernych Klientów.

W dzisiejszych czasach coraz częściej słyszymy, że zaufanie jest walutą w prowadzeniu biznesu. Obcy, nieznający się ludzie, podejmują decyzje zakupowe, polegając na opinii innych w takich serwisach, jak Ebay, Airbnb, Tripadvisor i wielu podobnych. Coraz częściej dostrzegalne są też przykłady działania ekonomii zaufania w praktyce. Na lotnisku w Szwecji stoi woda mineralna, każdy może wziąć butelkę, której cena to 1 euro i wrzucić do pudełka monety. Latem zeszłego roku, na rynku w Kazimierzu Dolnym sprzedawcy postawili koszyki z malinami i skrzynkę, do której można było wrzucać 5 zł. Bezobsługowe hotele, współdzielone samochody i zwykłe gesty życzliwego zaufania nieznających się ludzi, wskazują właściwy kierunek.

Ekonomia zaufania jest dobrym znakiem naszych czasów, ponieważ od tego, jak dobrze zrozumiemy mechanizmy działania zaufania, zależy bardzo często to, jakie wyniki osiągniemy. Ignorowanie tego zjawiska pociąga za sobą również duże koszty. Kiedy zaufanie jest niskie, wszystko zabiera więcej czasu i pieniędzy. Audyty, kontrole, dodatkowe umowy, biurokracja, konsultacje – elementy te mogą być dobrymi praktykami biznesowymi, natomiast w momencie, kiedy używane są do kompensowania niskiego poziomu zaufania, zabierają czas i pieniądze. Jak pokazują powyżej opisane przykłady inwestowanie w szczerość i autentyczną relację z klientem może oprawić nie tylko obraz marki, ale zrzeszyć ogrom nowych sympatyków usług lub produktów firmy.